Dorośli

„Cień rycerza” – Sebastien de Castell

Cień rycerza

Ostatnio bardzo rzadko wstawiam recenzję. Powodem jest brak czasu. Praca, hobby, jeszcze raz praca, pisanie książki, przyjemności…Potrafię czytać trzy książki na raz. Staram się jednak tego już unikać, by skupić całą uwagę na jednej. Czasem trafiają mi się bardzo grube książki, które wyglądem potrafią przerażać. Jednak podczas czytania okazują się bardzo lekką lekturą.

Takie miałam myśli, gdy trafiła do mnie pewnego dnia książka autora Sebastiana de Castell „Cień Rycerza”. Na początku przyznam się Wam, że bardzo mnie przeraziła swoją wielkością. Jednak po chwili przypomniałam sobie, że przecież czytałam grubsze książki m.in.: Harry Potter i Zakon Feniksa, gdzie liczy ponad 900 stron (Wydawnictwo Media Rodzina). Wtedy nie zważając na jej objętość (648 stron) wzięłam do ręki i zaczęłam czytać. Bardzo mi się spodobała…

Ale może zacznijmy od pisarza….

Sebastien de Castell to kanadyjski pisarz. Ukończył studia archeologiczne po czym zaczął swoje pierwsze wykopaliska. Po czterech spędzonych godzinach zdał sobie jednak sprawę jak bardzo nienawidzi tego zawodu. Zajął się zatem muzyką, projektami interakcji, choreografią, nauczycielstwem, strategiami produktów, aktorstwem, kierownictwem projektów – tyle prac w jednej osobie.

Wracając do książki…

Miejsce akcji to Tristia, kraj przeżuty intrygami oraz korupcją. Król Paelis nie żyje, zaś legendarni Wielkie Płaszcze zostają uznani za zdrajców. Niegdyś uznawani za tych, którzy nieśli sprawiedliwość w królestwie.

Pierwszy kantor Falcie val Mond z pomocą swoich towarzyszy – Kesta oraz Bastiego – próbują wypełnić ostanie zadanie króla: mianowicie ochronie 13-letniej królewskiej dziedziczki tronu. Mają ją osadzić na tronie. Niestety do zajęcia miejsca dziedziczki, rości sobie Trin, która przeciwieństwie do niedoświadczonej córki króla, może swoją władzę poprzeć wielotysięcznym wojskiem. Kobieta żąda zemsty na dziewczynę, pragnie jej bolesnej śmierci. Falcio mimo, iż bardzo pragnie wykonać powierzone zadanie, to wcale nie jest mu łatwo to wykonać. Został otruty neathą, przez co coraz gorzej się czuje. Niekiedy sam traci wiarę, że im się uda…

Mimo objętości książki, czyta się ją lekko. Akcja nie jest kolorowa. Czasami bohaterowie ponoszą porażki. Podczas czytania wielokrotnie uśmiechałam się, gdyż podobało mi się zachowanie Wielkich Płaszczy. Mimo, że coś wielokrotnie nie szło po ich myśli, to oni potrafili zachować poczucie humoru. Każdy potrafił sobie nawzajem dopiec, wiedząc przy tym iż to tylko dla zabawy.

Spodobało mi się, że autor wykorzystał męską narrację oraz pierwszoosobową. Skupił się dzięki temu bardziej na przebiegu akcji niż na opisywaniu uczuć. Było brak scen typu: „zakochałem się.. „, „jej piękno pożera moja duszę… ” etc (tak zawsze jest gdy kobieta piszę. Wtedy bardziej skupia się na chwilach romantycznych). Bardzo mi się to podobało, gdyż mogłam skupić całą swoją uwagę na przebiegu akcji, która z każdą przeczytaną stroną stawała się coraz bardziej fascynująca.

Styl pisania autora jest bardzo lekki, zatem czyta się przyjemnie i szybko mimo swojej obszerności. Muszę się Wam przyznać, że pierwszego tomu nie przeczytałam. Mimo to i tak potrafiłam zrozumieć o co chodzi. Moim teraz zadaniem jest jednak przeczytać pierwszą część gdyż jest bardzo ciekawa jak Kest został Świętym od Mieczy.

Gdy przeczytałam książkę, stwierdziłam, że to książka do której jeszcze powrócę. Z miłą chęcią sięgnę po poprzedni tom oraz gorąco polecam przeczytać. Jest to książka, która sprawia iż można choć na trochę oderwać się od codzienności i znaleźć się w świecie całkowicie innym od naszego.

Ja już czekam niecierpliwie na kolejną część tego cyklu 🙂

Podstawowe informacje o książce
Tytuł: Cień Rycerza
Tytuł oryginalny: Knight’s Shadow
Autor:  Sebastian de Castella
Ilustracje: 
ISBN: 978-83-65743-75-6
Wydawca: Insignis
Rok: 2018

Tagged , ,