Dorośli, Młodzieżowe

„Wychodząc z ukrycia” – Ewa Olchowa

Wychodząc z ukrycia

Nienawidzę uczucia niedosytu czytelniczego po przeczytaniu książki. Potęguje to uczycie jeszcze świadomość, że aby dowiedzieć się co będzie dalej, należy czekać cierpliwie by doczekać się kolejnej części. Ale co jeśli kolejna część jest dopiero w trakcie pisania?! Jak wytrzymać to napięcie? Tego uczucie nie da się opisać.

Dlaczego o tym piszę? Właśnie natrafiła mi się taka sytuacja. W moje dłonie trafiła książka „Wychodząc z ukrycia” autorstwa polskiej pisarki  Ewy Olchowy. I…nie potrafię spokojnie spać bo książka skradła mi serce…

Ale od początku…Jak już wyżej wspomniałam autorką tego arcydzieła jest Ewa Olchowa. Urodziła się w 1985 r., oczywiście w Polsce. Hura… mamy cudowną pisarkę. Ewa jest zakochana w książkach i filmach fantasy (tak jak ja. Jeszcze bardziej uwielbiam Panią Ewe). Mieszka w Poznaniu wraz z rodziną, gdzie pracuje nad kolejną częścią sago ZRODZONA. Do napisania swojej książki zainspirowała ją po przeczytaniu książki Zmierzch

Tematyka książki „Wychodząc z ukrycia”…Rose, porzucona przez matkę jako noworodek, trafia pod opiekę starszej kobiety, która z czasem staje się jej całym światem. Pozbawiona własnej tożsamości wzrasta w duchu bezwzględnego posłuszeństwa. Mimo to nie ma złudzeń. Wie ona, że nie należy do tego świata. Za silna…za szybka… Zamknięta w czterech ścianach, jest jak ucywilizowane zwierzę. Wyuczona wstrzemięźliwość i opanowanie tylko z pozoru czynią ją człowiekiem. Co jednak stanie się, jeśli spotkasz podobnych do siebie? A wie ona, że przydarzy się to prędzej czy później…

Ciężko będzie mi w kilku słowach opisać jak bardzo jestem zachwycona tą książka. Spróbuję jednak streścić to co chce Wam przekazać, a mianowicie że warto przeczytać tą książkę. Dlaczego? Bo po prostu trzeba. Przeczytałam dwukrotnie tą książkę i prawdopodobnie będę musiała przeczytać po raz trzeci. Książka jest rewelacyjna pod każmy względem. Nie potrafię znaleźć w niej choć jedną wadę. Pani Ewa zakończyła książkę w taki sposób, że już z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

Zachęcający także był zwiastun poniżej:


 

Co podobało mi się w tej książce:

  1. Pisarka bardzo się postarała by jej książka wciągała od samego początku. I tak właśnie jest. Widać wkład pracy jaki włożyła podczas pisania tej książki.
  2. Oprawa graficzna: prosta ale jednocześnie mówiąca „Weź mnie! Moja historia jest zniewalająca”. Następnie z tyłu opis książki, który jednocześnie jest zagadkowy a zarazem mroczny i przykuwający uwagę.
  3. Tytuł książki Wychodząc z ukrycia pasuje niesamowicie do całości książki.
  4. Głównym bohaterem książki jest Rose, która od samego początku jest świadoma swojej odmienności oraz wie, że nie należy ona do świata ludzi. Bardzo mi się ten fakt podobał iż ona wie. Miałam już troszkę dosyć tego, że za każdym razem gdy czytałam książkę fantasy to było tak, że On albo Ona byli niczego nieświadomi. Tutaj jednak pisarka przerwała ten rytuał i postanowiła napisać coś innego, oryginalnego. Jestem bardzo wdzięczna za to Pani Ewo.
  5. Rewelacyjnie została napisana narracja. Jednoosobowa, czyli opowiada Rose oraz trzecioosobowa z punktu widzenia narratora. Fenomenalne były także urywki kiedy wracano momentami do przeszłości by uzupełnić brakujące luki.
  6. Uff nie było opisów krajobrazów ani innych rzeczy. Wielokrotnie w innych książkach zdarzało mi się że opisówka jakiejś rzeczy, która była nawet na trzy strony. Bardzo mi się to nie podobało. Pisarka natomiast zbyt dokładnie nie opisywała, pozostawiła czytelnikowi szanse do pobudzenia wyobrażani by każdy mógł stworzyć swój odpowiedni świat.
  7. Bohaterowie – pokochałam ich od razu. W szczególności Rose, Willa i Lucy. Są to naprawdę genialnie wykreowane postacie. Gdy zamykałam oczy, dosłownie widziałam ich przed oczami. Rose od samego początku mi się podobała bo nie była słabeuszem. Jej babcia Lucy, uważa ja za drobna jednak Rose wielokrotnie wykazywała że potrafi o siebie zadbać. Lucy, jak na bacie przystało było urocza, przemiła, troskliwa. W  niej dostrzegłam swoją kochana babcie i wielokrotnie musiałam powstrzymać łzy bo tak bardzo mi ją z zachowania. W szczególności z samego początku. Lucy mimo swojej choroby to bardzo silna kobieta, a w dodatku utalentowana malarka. Spodobało mi się w niej że zawsze była po stronie Rose. No i oczywiście Will. Na samym początku jest on aroganckim dupkiem. Jednak po jakimś czasie zmienia się. Gdy tak się dzieje od razu wiadomo co czuje on do Rose a co ona do niego. Inni bohaterowie także byli fenomenalni. Siostra Willa, Nathalie przypominała mi trochę Alice ze Zmierzchu, ale ino wyłącznie odrobinkę. Bohaterka pozostaje oryginalna. Emily, koleżanka Rose, jest szalona, trochę zachowuje się ona jak lalusia ale to nic. Także jest super. Przyszywane kuzynostwo Rose, Matt i Alex. Max to taki typ sportowca, który jednak jest przyjazny. Alex zaś jest bardziej spokojniejszy od niego i niestety zakochany w Rose. Kurde szkoda że…..Nie powiem Wam co się stało. Bo bym Wam spoilerowała.
  8. Klimat książki. Super że autorka postanowiła napisać w stylu amerykańskim. Wyszło jej to znakomicie. Oklaski dla Pani Ewy! Rozmieszenie akcji było trafione prosto w dziesiątkę. Nigdy nie byłam w obu miejscach gdzie rozgrywa się akcja czyli w Londynie i w Portree. W książce czuło się tą mroczny klimat.
  9. Akcja książki dynamicznie się rozwijała. Fenomenalnie iż akcja nie rozpoczynała się dopiero od połowy książki.
  10. W opisie książki można przeczytać, że jest ona o dojrzewaniu, przyjaźni i miłości. To prawda! Książka zawiera wszystkie te elementy. Ale musicie przeczytać koniecznie by to zrozumieć. Zostało połączone klimat grozy ale i romansu.
  11. Przyjaźń w książce została bardzo dokładnie opisana. Rose nigdy nie miała przyjaciół, dopiero po przeprowadzce wraz z babcią poznaje ona nowych ludzi w szkole, którzy stają się jej przyjaciółmi. Zwłaszcza Emily i Alex. Na wspomnienie o Alexie aż łezka kręci się wokół mojego oka. Dlaczego? Nie zdradzę Wam. Musicie przeczytać.
  12. Zakończenie – Zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Sadziłam, że Rose dostanie się bez problemu do wyznaczonego miejsca przez Willa. A tu wielkie BUM i wszytko trafiło szlag. Do tego dochodzi tajemnica Willa, która wydaje się pod sam koniec książki. Rose jest bardzo na niego wściekła. Nie dziwię się jej. Bardzo mi się spodobało zakończenie, jednak już teraz niecierpliwie czekam na kolejną część. Nie mogę się doczekać!
  13. ostania rzecz! Co do uczucia Willa i Rose. Nie miejcie złudzeń, że będzie to coś baśniowego. Wręcz przeciwnie, bohaterowie nie ślinią się do siebie. Fajny pomysł. Dopiero jakoś pod koniec coraz bardziej ich uczucia zostają ujawnione.

Kochani z całego serduszka polecam Wam książkę Pani Ewo. Pani Ewo książka jest rewelacyjna.

Książkę można nabyć na stronie: https://ewaolchowa.com/o-ksiazce/

 

Podstawowe informacje o książce
Tytuł: Wychodząc z ukrycia
Tytuł oryginalny: 
Autor:  Ewa Olchowa
Ilustracje: 
ISBN: 978-83-948123-0-0
Wydawca: Ewa Olchowa Wydawnictwo Jednoosobowe
Rok: 2018

 

Tagged , , , ,