Dzieci

„Stajnia pod tęczą. Maść na maść” – Dowbor Katarzyna, Kozioł Marcin

Stajnia pod Tęczą

Uwaga! W „Stajni pod tęczą” pojawią się nowi mieszkańcy. Państwo pozwolą, że dokonamy prezentacji: Duet Lorneta i Rakieta!
W „Stajni pod tęczą” wszystko po staremu. Tylko Lukrecja została przeniesiona do boksu obok Niunia, kiedy stało się jasne, że została jego arabską księżniczką na dobre i na złe. Niby nic się nie dzieje, aż tu nagle stukot kopyt przed wrotami Stajni zapowiada pojawienie się gości. Pierwszy z nich, choć przypomina konia, pokryty jest pasami. Na dodatek tylko w połowie. Ciotka Konstancja nie wita go z sympatią. Podobnie zresztą jak towarzyszącego mu roztańczonego kuca. Bo Ciotka dla zasady nie lubi obcych. I nie ceni innych ras – poza swoją. A przecież nikt z nas nie ma wpływu na to, jakiej jest rasy, skąd pochodzi i jak wygląda. Inni mieszkańcy Stajni, z wyjątkiem Ciotki, także nie widzą powodu do wstydu z powodu rasy albo tego, że jeden jest myszaty, inny ma białą skarpetkę, a jeszcze inny łysinę.

 

Uwaga! Spoiler!

Uwielbiam książki o zwierzętach. Ale nie ma to jak rozmawiające zwierzęta. Chyba każdy z nas chciał kiedyś by jego pupil przemówił, prawda? Jak byłam mniejsza to zawsze pragnęłam by mój pies przemówił podczas okresu świątecznego. Jednak nigdy nie zdarzyło mi się bym usłyszała go jak mówi po ludzku. Uważałam wtedy, że robi to specjalnie, a zapewne gdy ja odchodzę, to on mówi… No cóż, zaczęłam dorastać i uzmysłowiłam sobie, że on nigdy nic do mnie nie powie oprócz „Hau, hau”. Szkoda, prawda?

Wracając jednak do książki…. Ona jest genialna. Naprawdę! Autorzy książki wykonali wyśmienitą prace. Podczas czytania śmiałam się i jednocześnie płakałam (także ze śmiechu). Trochę mi przypominało „Zebrę z klasą”. Oglądaliście? Jeżeli nie to gorąco polecam!

Bardzo spodobała mi się różnorodność bohaterów. Każdy z koni był inny:czystej rasy, mieszany, łysy, kolorowa grzywa, no i oczywiście Lorneta i Rakieta czyli kucyk i pół zebra ( głowę miał w paski, od szyi do połowy tułowia miał tylko białe, a potem znowu paski :D).

Genialnie zostało ukazane problem z akceptacja. Wszyscy mieszkańcy Stajni pod Tęczą bardzo polubili nowo przybyłych gości. Nie przeszkadza im, że Rakieta jest mały, jak oczywiście na kucyka przystało. Nie przeszkadza im także to, że Lorneta jest tylko w połowie zebrowaty. Jednak ciotce Konstancji nie przypadli do gustu. Uważa ich za odmieńców, którzy nie powinni znajdować się koło niej. Czy w życiu tez tak jest? Oczywiście że tak. Wielokrotnie pewnie spotkaliście się pewnie z takimi sytuacjami prawda? Z powodu koloru skóry, choroby, biedoty i innych niezależnych od nas czynników. Niektórzy ludzie śmieją się wtedy z tych ludzi? A co w tym śmiesznego? Inni w ogóle nie podchodzą bo uważają że roznoszą jakieś choroby? Czy to prawda? Nie!!!!

Dlatego bardzo podoba mi się to że własnie taki problem poruszyli autorzy. Świetne było zakończenie tej książki. Mysior Geniusz wraz ze swoją drużyną, przeprowadzili pewną akcję. Gdy już wszyscy spali, przemalowali ciotkę na zebrę 😀 Gdy ta się obudziła rano, nie mogła siebie poznać. Zaczęła krzyczeć, że to choroba etc. Podczas gdy ona użalała się nad sobą, wszyscy mieszkańcy stajni jednogłośnie odpowiedzieli jej że po mimo jej odmienności kochają ją taką jaka jest.

Należy podkreślić że Maść na maść jest drugą częścią. Jest jeszcze Wojna na miny oraz Czary na komary. Spokojnie jednak można czytać wszystkie części w kolejności jakiej się chce 😀

Kolejna rzecz jaka przypadła mi do gustu to rewelacyjne ilustracje oraz zadania i pytania po niektórych rozdziałach 😀

Bardzo polecam książkę. Sama mam zamiar wrócić z ogromną przyjemnością za 1 i 3 część  <3

 

Podstawowe informacje o książce 
Tytuł: Stajnia pod tęczą. Maść na maść
Tytuł oryginalny:  –
Autor:  Dowbor Katarzyna, Kozioł Marcin
Ilustracje: 
ISBN: 978-83-8123-285-2
Wydawca: Prószyński i S-ka
Rok: 2018

Tagged , , , ,