Dorośli

„Przeklęci święci” – Maggie Stiefvater

Przeklęci święci

Za każdym świętym stoi cud. Za każdym cudem swoi człowiek. W każdym człowieku jest mrok, z którym musi się zmierzyć.

Olbrzym, pastor z głową kojota, mężczyzna porośnięty mchem i kobieta, na którą zawsze pada deszcz – wszyscy przebywają w sennej i tajemniczej osadzie Bicho Raro w oczekiwaniu na cud. Zamieszkuje ją rodzina Soria, w której od wieków rodzą się Święci, a pątnicy przybywają z najdalszych zakątków kraju. Beatriz, Joaquin i Daniel są kuzynami i postanawiają zawalczyć o swoją przyszłość i zmierzyć się z rodzinną legendą oraz przekleństwem. Niedostępna Beatriz uważa, że nie dotyczą jej porywy serca. Joaquin jako tajemniczy Diablo Diablo oddaje się pasji prowadzenia pirackiej rozgłośni radiowej. Daniel – mianowany przez rodzinę Świętym z Bicho Raro – zdaje się czynić cuda dla wszystkich poza sobą.
Nad pustynne Kolorado nadciąga mrok, który można pokonać tylko wtedy, jeśli ma się odwagę spojrzeć w głąb siebie i zmierzyć się z własnymi uczuciami.

 


Jeszcze nie tak dawno a dokładnie w czerwcu swoja premierę miała książka „Przeklęci świeci” Stiefvater Maggie. Szczerze mówić od razu jej nie zauważyłam, dopiero teraz odkryłam ją w internecie. Ach ten internet…

Jako, że uważam iż twórczość pisarki jest naprawdę dobra, postanowiłam zatem i tą przeczytać. Oczywiście nie wszystkie książki tej autorki przeczytałam 🙂  Może zacznę jak zawsze od oprawy graficznej: podobała mi się. Jest w stylu pisania autorki. Tajemniczym, mrocznym. Spodobał mi także się opis książki.

No i tak książka do mnie trafiła. Byłam strasznie podekscytowana. Nie potrafiłam przestać się uśmiechać. I… muszę przyznać, że początek książki mnie rozczarował. Był dla mnie nudny. Nijaki. Już nawet chciałam odłożyć książkę i powiedzieć „Baj baj” ale stwierdziłam, że poczytam jeszcze dalej, bo co mi to zaszkodzi. Dopiero potem akcja zaczęła się rozwijać i mogłam wczuć się w klimat książki. Odetchnęłam z ulgą. Uff….

Od wieków w Bicho Raro rodzą się Święci. Pochodzą oni z rodziny Sorii. Są także pątnicy, którzy czekają na cud. Jednak legenda głosi, że jeżeli pomoże się w osiągnięciu cudu pątnikowi, można na siebie ściągnąć straszliwy mrok. Beatriz, Daniel i Joaquin, postanawiają obalić ten mit i pokazać jak naprawdę jest.

Książka nie należy do łatwych. Podczas czytania miałam problem niejednokrotny, by zrozumieć o co właściwie chodzi w tej książce. Czytało mi się ciężko. Potem jednak gdy czytałam coraz dalej, moje nastawienie się zmieniło i czytało mi się coraz lepiej. Specyficzny język autorki, odegrał wyśmienitą rolę. Gdy czytałam czytałam, czułam ten efekt baśniowo fantastyczny.

Akcja toczy się powoli, przez co męczyłam się podczas czytania ale… tak jest „ale”…

ALE KSIĄŻKA JEST SUPER

Jest inna od wcześniejszych mi znanych tej autorki książek. Polecam gorąco książkę <3

Poniżej możecie przeczytać fragment z książki 🙂 

 

*FRAGMENT KSIĄŻKI

– Wyobraźcie sobie… że wasz umysł cierpi – ogłosił z dramatyzmem Diablo Diablo. – Każdego ranka przy kawie godzicie się ze smutkiem, zmagacie się z żalem albo chowacie dumę do kieszeni. W tej dolinie znajdują się Święci, którzy mogą was uleczyć. Wy i każdy inny pątnik możecie pognać do Bicho Raro, aby otrzymać cud. „Cud”, powiecie? Tak, cud. Cud, który sprawi, że wasz wewnętrzny mrok stanie się widoczny w niezwykły i szczególny sposób. Gdy już ujrzycie, co was dręczyło, możecie to przemóc, a następnie odejść wolni i spokojni. Nie wierzycie mi? Hej, hej, ja nie tworzę wiadomości, ja jedynie je przekazuję. Jest tylko jeden haczyk: gdy już otrzymacie cud, Święci nie mogą wam pomóc stawić czoła waszemu mrokowi, inaczej ściągną mrok na siebie, na dodatek znacznie gorszy niż w przypadku zwykłego mężczyzny. Albo kobiety, kurczę.

*źródło: Grupa Wydawnicza Foksal

 

 


Tytuł: Przeklęci święci
Tytuł oryginalny:  All the Crooked Saints
Autor:  Stiefvater Maggie
Ilustracje: 
ISBN: 978-83-280-5385-4
Wydawca: Uroboros
Rok: 2018

Tagged , , ,