Dorośli, Patronat, Wywiady

Patryk Bochniak – „Non omnis moriar”

Wywiad - Patryk Bochniak

Biblioteka Słów: Bardzo dziękuję Patryku, że zgodziłeś się na przeprowadzenie wywiadu. Jestem, podekscytowana,że mój kolega ze szkoły średniej okazał się być rewelacyjnym pisarzem. Na początku proszę, zdradź nam jak zaczęła się Twoja kariera pisarska?

Patryk Bochniak: Uwielbia, pisać praktycznie od zawsze. Już jako uczeń szkoły podstawowej pisałem drobne wierszyki czy teksty piosenek. Jednak prawdziwy rozkwit talentu nastąpił w szkole średniej, kiedy to brałem udział w konkursach poetyckich i pisarskich. Mniejsze i większe sukcesy sprawiły, że zapragnąłem napisać coś większego i tak oto w 2016 roku powstał „Kwartet kryminalny”.

B.S: Dlaczego kryminały? A może masz pomysł na książkę z innego gatunku?

P.B: W ostatniej klasie gimnazjum zakochałem się w tym gatunku. Zacząłem masowo czytać kryminały i czerpać inspiracje. Żadna książka nie rozbudza moje wyobraźni tak mocno jak powieść kryminalna. Jednak przymierzam się do napisania horroru, dla sprawdzenia swoich umiejętności w rozbudzeniu strachu u czytelników.

B.S: Jak wydałeś pierwszą książkę? Jak wyglądał ten proces? Czy było łatwo czy wręcz przeciwnie?

P.B: Wydawanie książek w Polsce to generalnie ciężki temat. „Kwartet kryminalny” już w 2016 roku został zaakceptowany przez kolegium wydawnicze dużego wydawnictwa, ale oczywiście jako debiutant musiałbym wpłacić dość pokaźną (jak dla chłopaka zaczynającego studia) sumę pieniędzy. W związku z tym wydałem samodzielnie e-booka, a w tym roku wersję papierową. Udało się i w związku z tym wydaję również samodzielnie „W szponach Gryfa”.

B.S: Napisałeś wraz ze swoją babcią zbiór wierszy. Jak to się zaczęło?

P.B: Wiersze piszę od dziecka, to mój ulubiony sposób wyrażania siebie, swoich emocji i spojrzenia na świat. Tomik „Poezja spod wierzby płaczącej” powstał dość spontanicznie. W pewien kwietniowy piątek odwiedziłem babcię i w rozmowie o zamiłowaniu do pisania wyszło, że babcia ma zeszyt ze swoimi wierszami. Przeglądając kolejne strony, bardzo mnie urzekła ta twórczość i bez wahania rzuciłem „babciu, wydajemy razem tomik”.

B.S: Był to rewelacyjny pomysł!! Poezja ma w sobie coś magicznego. Jak zareagowali twoi bliscy na wiadomość że chcesz pisać?

P.B: Było zaskoczenie, bo kiedyś pisałem do szuflady i nie chwaliłem się. Oczywiście była też i radość.

B.S: Kto miał zaszczyt dowiedzieć się jako pierwszy o wydaniu książki?

P.B: Z tego co pamiętam, to chyba moja ówczesna partnerka. Trudno powiedzieć.

B.S: A czy nauczyciele dostrzegali twój talent pisarski? Czy jednak bardzo się z tym kryłeś?

P.B: Tutaj duże podziękowania należą się Pani Marii Rój – Krupińskiej ze słupskiego Ekonomika. Podczas jednej z lekcji języka polskiego wdaliśmy się w dyskusję dotyczącą ideałów. Pani Maria uważała, że ideały istnieją, a ja upierałem się przy tym, że ideałów nie ma. Wtedy zaproponowała żebym napisał o tym wiersz, a jak mi się uda to dostanę 6. Wiesz został bardzo dobrze przyjęty przez Panią Marię i klasę, a ja w taki sposób wróciłem do regularnego pisania. Duże podziękowania należą się również Pani Kasi Byczkowskiej, która wspierała mój talent przez cały okres nauki w Ekonomiku. Razem założyliśmy gazetkę szkolną, a Pani Kasia podsuwała mi regularnie kolejne konkursy i inicjatywy twórcze

B.S: Pani Kasia i pani Maria to bardzo wspaniałe osoby😊😊Doszły mnie także słuchy, że już masz pomysł na kolejną książkę. Zdradzisz nam o czym będzie?

P.B:Już ją nawet piszę. Powieść „Niebieski wieloryb” to kryminał, który porusza bardzo poważny problem obecnych czasów – samobójstwa wśród młodzieży. Jest to swoiste połączenie kryminału z aspektami psychologicznymi, wiec mam nadzieję, że ta książka będzie skłaniała do refleksji.

B.S: Jesteś jak malarz, który nie pokazuje swojego dzieła aż do skończenia czy jednak pokazujesz bliskim? 😊

P.B: Wolę pokazać końcowy rezultat, gdyż często zmieniam fabułę i ciągle mam nowe pomysły.

B.S: Z czego bierzesz inspirację?

P.B: Inspirację czerpię z książek moich pisarskich idoli (Christie, Coben, Child), ale także i chyba przede wszystkim – z życia. Codzienność jest pełna kryminalnych scenariuszy. Co chwilę można znaleźć w mediach wzmiankę o jakimś morderstwie. Ogromną inspiracją jest dla mnie również ludzka psychika.

B.S: Czy możesz podać kilka plusów pracy pisarza, i kilka minusów? Co lubisz a czego nie lubi w swojej pracy?

Największym plusem bycia pisarzem jest zostawienie po sobie spuścizny, o czym wspominałem wcześniej. Dodatkowo pisarz może w książce kreować swój świat, dyktować swoje zasady i bawić się wyobraźnią. Nie skupiam się na minusach, ale jest to profesja, w której trzeba naprawdę się postarać, by cokolwiek zarobić.

B.S: Gdyby Twoja powieść została zekranizowana, to kto w rolach głównych by zagrał?

P.B: Muszę przyznać, że jednym z moich marzeń (czy jak to wolę określać celów), jest to, by moja książka doczekała się ekranizacji. Trudno dobierać role w czasie, gdy premierę ma moja pierwsza powieść, ale mam kilka nazwisk, które chciałbym zobaczyć w ekranizacji swojego dzieła. Dla takich nazwisk jak Gajos, Kożuchowska, Stenka czy Fronczewski rola zawsze by się znalazła.

B.S: Czy możesz wymienić pięć najnudniejszych i najciekawszych lektur szkolnych?

P.B: Cenię sobie bardzo Henryka Sienkiewicza, ale niestety tylko jedna z jego książek mnie wciągnęła. Były to „Szkice węglem”. Jeśli chodzi o resztę jego książek, to z szacunku nie określę ich jako nudne, lecz mało porywające. Najciekawszą lekturą szkolna, jaką czytałem było oczywiście „12 prac Herkulesa” Agathy Christie, gdyż wraz z przeczytaniem tej książki zaczęła się moja miłość do kryminałów. Na podium postawiłbym także „Lalkę” Prusa i „Dżumę” Camisa.

B.S: Jakie książki posiadasz w swojej domowej biblioteczce?

P.B: Moja domowa biblioteczka jest bardzo różnorodna. Jej duża część jest wydzielona na książki związane z prawem, więc można tam znaleźć kodeksy, komentarze, zbiory orzecznictwa oraz podręczniki – generalnie dużo pozycji naukowych. Pozostała część jest zdominowana przez kryminały, ale można w niej znaleźć także książki psychologiczne, historyczne czy tomiki wierszy. Oczywiście w mojej biblioteczce nie mogło zabraknąć księgi nad księgami, czyli Biblii.

B.S: Co byś doradził osobie która chce zacząć pisać książki?

P.B: Doradziłbym przygotowanie się na mnóstwo „kłód” leżących na drodze do wydania, ale także i przede wszystkim wytrwałość oraz ciągłe pielęgnowanie talentu. Warto pamiętać, że w przypadku nas pisarzy u poetów, sprawdza się paremia Horacego „Non omnis moriar – nie wszystek umrę”. Każdy z nas żyje z chęcią pozostawienia czegoś po sobie, a twórczość jest jedną z najpiękniejszych spuścizn. 😁

B.S: Dziękuję za wywiad oraz za cierpliwość ^_^

Tagged , , ,