Dorośli

„FILARY ŚWIATA” – Anne Bishop

Ari, najmłodsza z wielopokoleniowego rodu czarownic, przeczuwa nadchodzące zmiany – zmiany na gorsze. Od wieków jej poprzedniczki opiekowały się Starymi Miejscami, dbając o to, by ziemie te pozostawały bezpieczne i płodne. Ale wraz z nadejściem Letniego Księżyca nastroje wśród jej sąsiadów stają się coraz bardziej napięte. Ari nie jest już bezpieczna.


Fae od dłuższego czasu ignorowali zmiany zachodzące w świecie śmiertelników, a do cienistego świata podróżowali jedynie po chwile dobrej zabawy. Tymczasem drogi powoli zaczynają znikać, skazując klany Fae na izolację i samotność.Choć światy duchowy i naturalny kiedyś pozostawały ze sobą w harmonii, dziś do uszu zarówno Fae, jak i śmiertelników, docierają akordy, które nie chcą ze sobą współbrzmieć. A kiedy przez miasto przetoczą się pomruki polowań na czarownice, niektórzy zaczną się zastanawiać, czy te dziwne znaki nie są przypadkiem różnymi nutami tej samej melodii.


Jedyna wskazówka, która ich wszystkich prowadzi, to niejasna wzmianka o Filarach Świata…”

***

„Filary świata” miały swoją premierę w tym miesiącu a dokładnie 14 stycznia. Z twórczości pisarki Anny Bishop już wcześniej się zapoznałam. Oczywiście muszę jeszcze nadrobić zaległości. Na swoim koncie mam już zaliczone przeczytane m.in.: Czarne Kamienie (tom 1 i 2) i INNI (tom 1, 2 i 3). Jak tylko usłyszałam, że wychodzi nowa seria, tym razem „Tir Alainn” powiedziałam sobie, że teraz będę na bieżącą i muszę od razu sięgnąć po książkę. Według mnie Anna Bishop nie ma łatwego stylu pisania, jednak potrafi w taki sposób przedstawić wykreowany świat, że nie ma się problemu ze zrozumieniem fabuły. Tak było i z tą książką. Przeczytałam ją bardzo szybko. Byłam wręcz zdumiona, że tak szybko sobie poradziła. Zwlekałam jednak z recenzją. Chciałam przemyśleć tą książkę. Coraz częściej zdarza mi się, że po przeczytaniu książki muszę nad nią pomyśleć. Wcześniej od razu brałam laptop i pisałam na świeżo moje przemyślenia. Teraz próbuje złapać dystansu…

Wracając jednak do książki…

Główną bohaterka tej książki jest Ari. Siedemnastoletnia dziewczyna, która mieszka sama we wioskowej chatce. Matka i babka zmarły. Nikt nie wyciąga do dziewczynki ręki z pomocą. Zamyka się ona w sobie. Nie wychodzi do ludzi. Niestety jako ostatnia żyjąca czarownica ma ona obowiązek opiekować się magią miejsca, z którego pochodzi. Jednak nie jest jej dane żyć w samotności jak tego chciała. Pewnego wieczoru spotyka Lorda Fae i zawiera z nim  tajemniczą umowę. Należy podkreślić, że Ari mimo, że ma tylko siedemnaście lat zachowuje się jak mało który dorosły. Jej myśli są przejrzyste. Skoncentrowana na głównym celu. Odwaga, jaką ukazuję na w swojej historii. Racjonalne myślenie. Jej zachowanie ukazuję, że nie jest już małą dziewczynką lecz dojrzałą kobietą.

Życie dziewczyny zmienia się nie do poznania. Zamiast wieść spokojne życie, wkracza chaos, lęk, strach i walka. . I do tego pojawiają się paskudne istoty, które nie są dobre. Okej… właśnie zakryłam oczy dłońmi, gdyż sobie je wyobraziłam. Akcja jeszcze bardziej się rozwija gdy do wioski dziewczyny przybywają Inkwizytorzy. Oni zaś chcą zgładzić każdą czarownice, która napotkają na swojej drodze. Ari jest w niebezpieczeństwie. Kilku jej przyjaciół pomaga jej przetrwać.

Czy nie brzmi to super?! Dla mnie tak. Nie potrafię zbytnio wyrazić zachwytu jaki wzbudziła we mnie książka. Na pewno po raz kolejny nie zawiodłam się czytając książki Bishop. Świat stworzony jest magiczny, okrutny a zarazem pełen piękna. Jest to książka, która choć na chwile sprawia, że można oderwać się od rzeczywistości.

Książka godna polecenia. 🙂

***

Tytuł: Filary świata
Tytuł oryginalny:  The Pillars of the World
Autor:  Anne Bishop
Ilustracje: 
ISBN: 9788362577842
Wydawca: Initium
Rok: 2019

Tagged , , , ,