Dorośli

Małgorzata Warda – „Dziewczyna z gór”

Nadia była tylko jedenastoletnim dzieckiem, kiedy młody mężczyzna porwał ją z przyczepy kempingowej, stojącej na tyłach domu rodziców, i wywiózł na pustkowie w górach, do chaty położonej w rozległych lasach, gdzie nie docierały dźwięki cywilizacji, żadna droga nie prowadziła do innych zabudowań, a nocami pojawiały się wilki. Sama ze swoim porywaczem dziewczynka musiała nauczyć się nie tylko życia w lesie, ale też zrozumieć, kim jest ten mężczyzna i dlaczego to właśnie ją skazał na taki los. Odkrycie tajemnicy zmieniło wszystko.
Po latach porwanie Nadii pozostaje nierozwiązaną sprawą w policyjnych kartotekach. Tymczasem młoda kobieta w górach prosi przypadkowego kierowcę o pomoc. Sprawa Nadii może zyskać nowe oblicze. Dlaczego dopiero po tylu latach?

~ Źródło: www.proszynski.pl

 

 ***

 

Już bardzo dawno nie pisałam żadnej recenzji książki. Praca i studia totalnie zawładnęły moim życiem. Ledwo co znalazłam czas aby przeczytać książkę Pani Małgorzaty Wardy „Dziewczynę z gór”. Poznałam osobiście pisarkę. Jak? Byłam szczęściarą, gdyż przeprowadzałam spotkanie z autorką. Muszę Wam powiedzieć, że nie potrafię zapomnieć tego spotkania. Autorka tylu wspaniałych książek, bardzo mi zaimponowała. Okazała się być bardzo otwartą osobą. Bardzo żałowałam, że spotkanie trwało tylko półtora godziny. Z Panią Małgorzatą mogłabym przegadać cały dzień 😀

Wracając jednak do książki. „Dziewczyna z gór” to bardzo wyjątkowa książka. Nie wiem czemu ale od razu poczułam, że książka przypadnie mi do gustu. Tym razem nie oceniłam książki okładce. O nie…

Lubię czytać różnego rodzaju książki o porwaniach – zarówno te na faktach jak i te zmyślone, typu kryminały. Jestem osobą, która jest wrażliwa na cierpienie drugiego człowieka. Nie potrafię zrozumieć jak można krzywdzić inną osobę. Przecież to nie jest normalne… To nie jest dobre… Mam nadzieję, że kiedyś ludzie to zrozumieją… 

Wracając po raz kolejny do książki. Główną bohaterką „Dziewczyny z gór” jest jedenastoletnia Nadia. Od samego początku mamy świadomość, że to ona jest tą porwaną dziewczynką. Nadie widzimy w dwóch odsłonach: dziewczynkę, która nie potrafi zrozumieć o co chodzi, jednak swoją wytrzymałością jest wstanie znieść przeciwności losu, oraz z drugiej odsłony dorosłą już kobietę, która wyrosła na odważną i mądrą osobę. 

Już na samym początku książki zadajemy sobie pytanie: dlaczego dorosła Nadia chce pomóc swojemu porywaczowi? Kim tak on właściwie jest? Dlaczego ją porwał?

Następnie cofamy się kilka lat wstecz. Nadia wiedzie spokojne życie normalnego dziecka, do czasu kiedy poznaje tajemniczego mężczyznę. Matka zabrania z nim rozmawiać, ojciec tak samo. Dlaczego? Nadia dowiaduję się, że mężczyzna był kiedyś ich podopiecznym…

Mężczyzna zjawia się w nocy w przyczepie kempingowej za domem, gdzie śpi Nadia. Okłamuję ją, że jeżeli z nim nie pójdzie to zabije on jej rodziców. Naiwna dziewczynka rusza za nim… Tak zaczyna się historia Nadii. Nie mogę Wam zdradzić zbyt dużo szczegółów, gdybym to zrobiła nie musielibyście czytać książki. Bardzo polecam Wam tą książkę. Dogłębnie mną poruszyła. Jest w niej coś, czego brakuję książkom o podobnej tematyce. 

Przez całą książkę zadajemy sobie pytania, na które dostajemy odpowiedz od autorki. Wszystko zostaje wyjaśnione. Na pewno zakończenie jest oryginalne, zaskakujące, nieprzewidywalne. Głowni bohaterowie książki, dostarczają czytelnikowi niesamowitej adrenaliny. Zostali przedstawieni w autentyczny sposób. Nic nie można tu przewidzieć. Nic nie jest pewne. Już na początku zadajemy także sobie pytanie: kto jest zły a kto dobry?

Osobiście książkę przeczytałam dwa razy. Za pierwszym razem nie potrafiłam zebrać myśli, dopiero za drugim razem byłam wstanie przyjrzeć się dokładniej bohaterom i ich historii.

Bardzo spodobało mi otoczenie w którym przebywali bohaterowie: mroźne okolice, górzyste tereny zamieszkałe przez wilki. Magiczna sceneria zabiera nas w Bieszczady. Mamy okazję pojawić się tam dzięki powieści autorki. 

Książka godna polecenia! Przeczytajcie a sami się przekonacie!